Biegaj bez kontuzji

Wielu początkujących biegaczy zastanawia się, co takiego powinno robić, żeby mieć pewność co do tego, że nie ulegnie kontuzji. Oczywiście takiej pewności nigdy się nie ma, zwłaszcza jeśli jest się niecierpliwym i pewne efekty chciałoby się osiągnąć od razu. W takiej sytuacji bez wątpienia istotne okaże się odpowiednie przygotowanie teoretyczne. Każdy, kto zaczyna biegać, powinien zorientować się najpierw w tym, jaka jest prawidłowa technika biegania i co się z nią wiąże, przygotowania przed biegiem oraz po biegu. Rozgrzewka oraz rozciąganie powinny być nierozłącznym elementem tego sportu, choćbyśmy na początku biegali zaledwie po dziesięć minut. Nawet w tak krótkim czasie mięśnie zaczynają się rozgrzewać, a o kontuzję, jeśli odpowiednio się ich nie załagodzi, nietrudno. Biegać powinno się w odpowiedniej pozycji – wyprostowanym, z głową patrzącą przed siebie. Wydaje się na początku to nie do końca właściwe, ponieważ przecież w taki sposób człowiek zdaje się być bardziej narażonym na opór powietrza. Tymczasem pochylanie się i garbienie jest znacznie gorsze. A więc zasada numer jeden, nie pochylać się, biegać prosto. Ramiona powinny być rozluźnione, a ręce swobodnie poruszać się w takt kroków. Na początku biegacz kontroluje każdy ruch, potem jednak do niego przywyka, a dzięki temu może przestać myśleć o rękach. Na koniec zostaje najważniejsze – nogi. Przede wszystkim powinny one nie być spięte, a również rozluźnione. Pamiętajmy, że w przypadku spiętych nóg o kontuzję jest bardzo łatwo. Mięśnie się szybciej naciągają i podlegają naruszeniu. Rozgrzewać powinno się przede wszystkim same nogi, ale też biodra oraz ręce i szyję. Każdy element naszego ciała pracuje podczas biegu. Łatwiej oczywiście nabawić się kontuzji kolana niż karku, ale już biodro czy lędźwie mogą zacząć boleć, jeśli nie przyłożymy się odpowiednio do tego, żeby je właściwie rozgrzać. Pamiętajmy o stopniowym przyspieszaniu albo zwiększaniu trasy. Nawet jeśli wydaje nam się, że mamy znakomitą kondycję, ale na co dzień nie uprawiamy sportu, nie spieszmy się. Lepiej działać powoli, a z wynikami, niż się pospieszyć i potem zostać zmuszonym przez kontuzję do oglądania biegających przez okno.