Dlaczego tylne lampki rowerowe są niezbędne podczas jazdy?

Prawidłowe oświetlenie to obowiązek każdego, kto porusza się po drodze rowerem. Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami Ustawy o Ruchu Drogowym, każdy cyklista powinien posiadać lampkę przednią oraz dwie tylne lampki rowerowe: odblaskowe i pozycyjne. Przestrzeganie tych zasad zapewnia bezpieczeństwo wszystkim członkom ruchu drogowego. Światła powinny być włączone po zmroku oraz w tych przypadkach, kiedy występuje zmniejszona przejrzystość powietrza (załamania pogody, do jakich dochodzi podczas mgły czy opadów).

Jakie oświetlenie tylne wybrać?

tylne lampki rowerowe

Wybierając tylne lampki rowerowe trzeba wziąć pod wzgląd kilka kwestii. Zwracamy uwagę na to, jaką moc strumienia świetlnego posiada dane światło, które wyrażone jest w lumenach. W przypadku tylnego oświetlenia optymalna wartość to przedział 20- 100 lumenów, chociaż zdarzają się modele tylnych lampek rowerowych o mocniejszym świetle. Ale nie samo natężenie światła jest ważne. Trzeba zwracać również uwagę na jego rozproszenie, zwłaszcza w przypadku tylnego światła. Wybór odpowiednich lampek zależy także od tego, po jakim terenie się poruszamy. W ruchu miejskim wystarczy światło o mniejszej mocy.

Dodatkowe parametry, o których warto pamiętać przy wyborze tylnego oświetlenia

Na rynku mamy bardzo duży wybór tylnych lampek rowerowych. Możemy dopasować ich zakup do własnych potrzeb, również jeśli chodzi o sposób mocowania. Standardowo tylne lampki rowerowe są przytwierdzane na sztycy pod siodłowej. Ale często na bagażniku umieszczamy swoje rzeczy: siatki, torby, plecaki, które z uwagi na swoje gabaryty zasłaniają oświetlenie. Aby tego uniknąć, pomocne okazują się lampy mocowane do bagażnika lub błotnika. Do naszej dyspozycji są modele LED lub zwykłe żarówki. Sklepy branżowe pękają w szwach od rodzajów tylnych lampek rowerowych: lampki na dynamo, z portem USB, z podtrzymaniem, z laserem. Dostępne również w rozmaitych kształtach. Do kupienia pojedynczo lub w całych zestawach oświetlenia rowerowego. Taka opcja okazuje się najbardziej ekonomiczna dla mniej wymagających rowerzystów, w tym przypadku dla posiadaczy rowerów miejskich.